Tlumacz oxford

Może najbardziej powszechnym błędnym przekonaniem dotyczącym pracy tłumacza stanowi obecne, że może istnieje dosłowne tłumaczenie między dwoma dowolnymi językami, co robi przekład procesem prostym i nieomal automatycznym. Niestety, realia składają się wręcz przeciwnie, zaś procedura tłumaczenia praktycznie zawsze obfituje zarówno w szansie, jak też często jest zjawisko nieumyślnego mieszania idiomów oraz rodzajów użycia obu języków. Wielu młodych w własnych fachu tłumaczy pochodzi z fałszywego założenia, iż ich praca określana jest do kategorii nauk ścisłych i niesłusznie zakładają, że są bezpośrednie kontakty między określonymi charakterami i zwrotami w oryginalnych językach. Dodatkowym nieporozumieniem jest prawo, że istnieją pewne formy tłumaczenia, które można powielać niczym w kryptografii.

Praca tłumacza wcale nie polega jedynie na bezrefleksyjnym kodowaniem i dekodowaniem pomiędzy językiem źródłowym i docelowym przy zastosowaniu słownika jako pomocy naukowej, albowiem działanie autora przekładów w niczym nie przypomina funkcjonowania translatora. Miewamy niekiedy do działania z tłumaczeniami maszynowymi (zwanymi też tłumaczeniami automatycznymi bądź komputerowymi), czyli tekstami przetłumaczonymi automatycznie przez program komputerowy. Choć technologia translatorów jeszcze jest modernizowania i implementowane są innowacyjne rozwiązania, to szkolenie maszynowe nadal nie reprezentują satysfakcjonującego poziomu. Niemniej jednak, coraz powszechnie wykorzystywane jest profesjonalne oprogramowanie wspierające tłumaczenie (ang. computer-assisted translation – CAT), które ułatwia proces wykonywania przekładu przez tłumaczy.

O specjalistów w dużych miastach jak Warszawa nie trudno, chociaż tłumaczenie to stanowisko skomplikowane, które musi od autora przekładu dużej wiedzy, ogromnego zaangażowania oraz przygotowania merytorycznego. Między poddawanymi tłumaczeniu językami istnieją wszak różnice stylistyczne oraz interpunkcyjne, które dodatkowo komplikują procedurę przekładu. Wśród problemów językowych, na które znajduje tłumacz angielskiego charakteryzuje się zjawisko tzw. interferencji językowej, czyli nieświadome łączenie cech języka źródłowego i docelowego w wyrazach pozornie podobnie (np. angielski przymiotnik pathetic nie oznacza patetyczny, tylko żałosny). Czasem wyrazy płynące z innych języków brzmią prawie jednakowo, działaj ich oznaczania pokazują się diametralnie inne, dlatego tłumacz musi być wykwalifikowany nie tylko pod względem lingwistycznym, lecz również pod kątem znajomości dorobku kulturowego użytkowników określonej mowy.